wtorek, 15 lipca 2014

Alverde - Balsam do ciała "Szepty miasta" (edycja limitowana)


Cena: Zapłaciłam 13 zł,
Pojemność: 250 ml,
Dostępność: Drogerie DM, sklepy internetowe.
Skład: 


OPIS:
Opakowanie produktu jest bardzo wygodne w użyciu. Balsam ma lekką konsystencję. Łatwo się rozprowadza, ale trzeba troszeczkę go wmasować. Na początku trochę się klei, ale chwila cierpliwości i uczucie znika.
Zapach to głównie  nuta słodkiej cytryny, która na początku jest dosyć intensywna, ale szybko się ulatnia. Rano zapach jest ledwo wyczuwalny.
Jeśli chodzi o nawilżenie, to dobry będzie dla osób ze skórą normalną, która nie potrzebuje intensywnego nawilżenia. Ja taką mam i ten typ balsamu w okresie wiosenno - letnim w zupełności mi wystarczy. 
Dla skóry suchej raczej by się nie sprawdził.
Mimo, że alkohol jest na drugim miejscu, jakoś nie zauważyłam by miał negatywny wpływ na moją skórę.



A wy co lubicie stosować latem? :)

19 komentarzy:

  1. Pederek dla dzieci używam teraz masowo na prawie każdą część ciała. Ałun po każdym myciu pach, żeby zapobiec smrodkowi (pomaga!), i delikatny szampon, bo codziennie muszę włosy myć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam Ałun. U mnie też dobrze się sprawdza :)

      Usuń
  2. jaka ładna nazwa:)
    aktualnie mam masełko z P&R, jest cudne - to z serii otulającej...

    buźka
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamów do ciała na szczęście mam mało, a raczej to mój jedyny. :) Niestety ze mnie straszny leń jeśli chodzi o balsamowanie ciała, jeszcze teraz jak jest tak gorąco.

      Usuń
    2. hah, leń to i ja jestem, no ale jakoś się przełamuję, by nie uschnąć;)

      :*

      Usuń
    3. Haha :) Zimą to na pewno bardziej będę się starała ale teraz w te upały... nie lubię się kleić :)

      Usuń
  3. Mnie w Alvedre niezwykle denerwuje alkohol tak wysoko, moja skóra średnio dobrze na niego reaguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero odkrywam tę firmę i racja, co rusz to alkohol :/ Ale na szczęście jak na razie nic złego mi nie zrobił.

      Usuń
    2. Chyba trochę mniej (mam nadzieję), bo w Alverde jak na razie w tym co stosowałam jest już na drugim miejscu.

      Usuń
    3. w alterze to samo... niestety.. ostatnio wylałam tonik, ciągnął normalnie czystą i palił twarz:P
      Ewa czy dostałaś już paczuszkę od Jaskółczego Ziela?

      Usuń
    4. Wysłałam Ci maila :)

      Usuń
    5. dzięki mam i odpisałam:)
      zaraz znów napiszę
      :P

      Usuń
  4. Mało znam kosmetyków Alverde, do nawilżania ciała jeszcze nie nie miałam i chyba prędko się nie skuszę, bo w domu na użycie czeka kilka balsamów i maseł z innych firm. Nie wiem też czy polubiłabym się z cytrynowym zapachem tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niestety mam trochę zapasów. Najgorzej u mnie z szamponami. Trochę ich mam :)

      Usuń
  5. Sama nazwa jest ciekawa i nie banalna :) Nie miałam jeszcze balsamu o podobnej nutce zapachowej, myślę że takie zapachy spiszą się idealnie latem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato idealny. Teraz go na trochę odstawiłam... przez te upały :)

      Usuń
  6. No cóż, dla mnie raczej wszystkie ogólnodostępne balsamy do ciała będą zbyt lekkie. Mam wymagające łydki (czyt. suche do granic możliwości), więc stosuję tylko ręcznie robione balsamy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wtedy ten na pewno się nie sprawdzi :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na każde pytanie odpowiem pod postem.